„Co to za dzień …”
Zimny, jesienny wieczór, 10 dzień listopada. O godz. 16.30 jest już prawie zupełnie ciemno. W Lubaszowej mrok rozświetlają tylko lampy przy drodze i pojedyncze okna w domach. Uważny obserwator dostrzeże jednak, że w szkolnej salce gimnastycznej za szybami palą się świece. (więcej…)


